Ikona wpisu "Poszukiwacze skarbów"

Poszukiwacze skarbów

Przez , 9 października 2014

MikrusyJak przystało na miłośnika zabytkowej motoryzacji, techniki i wszystkiego co pochodzi z minionej epoki, po krótkich namowach wraz z Michałem wyruszyłem dzisiaj (właściwie wczoraj) na spotkanie z ciekawym starszym panem. Co w nim takiego ciekawego pomyślicie… Na pewno jego słowa wypowiedziane w rozmowie telefonicznej z Michałem zadziałały na nas jak magnes. Co może zaciekawić takiego fana starej motoryzacji jak ja czy Michał??? Pierwsza sprawa to części do Syreny 102, a właściwie rama i jakieś drobiazgi. Druga sprawa to Mikrus…
Jechaliśmy pełni nadziei, gdyż sygnały o motoryzacyjnych pozostałościach minionej epoki są coraz rzadsze…
Surena 100Jedna z przyczyn to kwestia upływającego czasu i naturalnej eliminacji pojazdów jak i części do nich, a druga to spora konkurencja wśród różnego rodzaju miłośników, handlarzy i zajawkowiczów…

Godzina 16:30 lekko spóźnieni ruszamy w kierunku Rawy Mazowieckiej. Nawet pogoda sprzyjała naszej wyprawie, chociaż nawet wyjątkowo zła nie powstrzymałaby nas od podróży. Ponieważ takich motoryzacyjnych poszukiwań jest jak na lekarstwo to każdy z nas od razu w myślach snuł plany o odkryciach typu Mikrus z przebiegiem 1000km, lub komplet nowych błotników do Nysy 501…
Dojazd okazał się aż zanadto prosty. Gdy dojechaliśmy do celu, przywitał nas wzbudzający bardzo pozytywne emocje, uśmiechnięty starszy pan.

Dziadek po 60-tce, z ciepłym uśmiechem wskazał miejsce gdzie możemy zaparkować lawetę. Pierwsze co nas mocno zdziwiło, to zaniedbana szopa na sąsiednie posesji, z której wystawał przód jakże popularnego kiedyś golfa 2 na czerwonych wywozowych niemieckich tablicach… Pomimo, że to tylko golf 2 obydwaj jednogłośnie wydaliśmy dźwięk zachwytu kwitując, że początek jest ciekawy 🙂

Zdobycze 06Obejście wyglądało na dosyć stare, ale raczej zadbane. Przed bramą jabłoń z przepięknymi dojrzałymi owocami. To jeden z momentów kiedy chce się wrócić do czasów dzieciństwa i beztroski, kiedy to w czasie wakacyjnych wędrówek wystarczyło tylko sięgnąć ręką, żeby skorzystać z dobrodziejstw natury.. (o czym autor nie wspomina, a co tłumaczy historię o jabłoni: opuszczał gospodarstwo jako dumny posiadacz kilku upchniętych po kieszeniach jabłek z wyżej wspomnianej jabłoni – przyp. red.)
Pełni pozytywnych emocji skorzystaliśmy z zaproszenia i weszliśmy na podwórko gospodarstwa.

Zdobycze 13Pierwsze co rzuciło nam się w oczy to taczka, a na niej nic innego jak rama Syreny 102. Pobieżne oględziny dały nam satysfakcję, że to nie żaden złom, a zupełnie zdrowa rama. Na stercie obok leżały koła do Syreny sztuk 2 i zbiornik paliwa do Syreny 102, który był inny niż w późniejszych modelach, więc nasze zadowolenie powoli, ale systematycznie rosło. Z dodatkowych części sympatyczny starszy pan naszykował szyby boczne do Syreny, przednia i tylną szybę do Mikrusa i jakieś drobiazgi. Jako czujny pasjonat historii motoryzacji zadałem od razu podchwytliwe pytanie. Skąd pan wie, że to szyby do Mikrusa??? Pan na to odpowiedział, cyt. „Wiem to z pewnego źródła. Miałem Mikrusa i sam go rozebrałem 🙂 „. Idąc za ciosem zapytałem, a czy coś więcej z niego nie zostało??? Pan odparł pytaniem na pytanie cyt. „a to inne starocie też was interesują???” Dla mnie to chyba był moment kiedy zacząłem pałać jeszcze większą (o ile to było możliwe) sympatią do dziadka 😛 Po kilku pytaniach stwierdził, że ma gdzieś komplet kół do Mikrusa. Za chwilę jednak, jakby zmieniając temat, wskazał ręką na taczkę i zapytał, cyt. „a koło od taczki pan kojarzy???” Po kilku sekundach zdębiałem. Jedno z kół od mikrusa dzielnie zastępowało koło od … Taczki!!!!

Zdobycze 07Starszy pan widząc nasze uśmiechnięte gęby zapytał, a może chcecie stary kanister??? Przez myśl mi przeszło <po cholerę mi kolejny metalowy kanister 20 litrowy skoro mam już 3????> Jednak gdy dziadek wyjaśnił mi co to za kanister to nagle bardzo mocno zapragnąłem go mieć. Kanister to oryginalny element wyposażenia niemieckiego pojazdu wojskowego z czasów ostatniej wojny światowej. Sygnatury <Wermacht 1942 > nie pozostawiały wątpliwości. Jako równorzędny miłośnik militariów nie mogłem go tam zostawić na pastwę losu!!!! Ile ma kosztować ten kanisterek zapytałem bez ogródek??? Dziadek na to – tyle ile wyniesie koszt paliwa, które się do niego zmieści. Ponieważ to 20-tka, a litr oleju napędowego to średnio 5zł i 50gr, to szybko przekalkulowałem, że wynik dziadkowej łamigłówki to 110zł. Za 100 pójdzie?? zapytałem jakby od niechcenia. Niech będzie odparł dziadek ze spokojem 😛
Zdobycze 09Dziadek po udanych targach złapał jakby wiatr w żagle i zaczął obnażać nowe sekrety z kolejnych zakamarków. „A może chcecie kupić silnik do wfm-ki???” Koniec końców dołączył on wraz z zapasowym cylindrem do reszty skarbów.
W trakcie pertraktacji Michał zniknął na moment i po chwili zameldował dyskretnie – obok golfa leży pod śmieciami wsk 3. Kropelki potu na jego czole wyraźnie zdradzały spore podniecenie 🙂
Ja starając się podtrzymać dobra passę zapytałem „to jak poszukamy tych kół do Mikrusa???” Dziadek jakby trochę wystraszony tempem wydarzeń zaczął udzielać wymijających odpowiedzi jakoby trzeba by było ich szukać i jest to pewnym utrudnieniem. Jednakże po mojej propozycji, że chętnie pomogę mu szukać, stwierdził zapewne, że woli już sam to załatwić bo jeszcze chwila i wejdę mu do lodówki 😛
Okazało się, że kół nie trzeba było szukać lecz ewentualnie pozbierać je po obejściu. Gdy wyciągaliśmy ostatnie koło ze stodoły to mój wzrok przykuły dziwnego kształtu blachy z jakimś starym kolorowym napisem. Co to? zapytałem odruchowo. To elementy kombajnu Class niemieckiej produkcji z lat 50-tych. Chwilkę później dziadek pochwalił się, że ma drugi taki kombajn sprawny w idealnym stanie.
Zdobycze 15Koniec końców rozliczyliśmy się z dziadkiem i zaczęliśmy pakować skarby na lawetę. Po wszystkim zapytałem w żartach cyt. „nie chce mnie pan adoptować??” 😛 Widząc uśmiechniętą twarz starszego człowieka zacząłem wypytywać go o historię jego i okolic. W pewnym momencie padło pytanie z mojej strony gdzie reszta od tego kanistra z 1942 roku?? Człowiek nagle się zmieszał nie rozumiejąc istoty pytania… Gdzie reszta pojazdu z którego jest kanister??? Wtedy właśnie jak balsam na me uszy spłynęła krótka opowieść o ciągniku gąsienicowym, który został uszkodzony w czasie działań wojennych, a jego elementy zostały rozczłonkowane przez okolicznych mieszkańców. Nic kompletnie nie zostało z niego??? Nawet najmniejsza śrubka??? Wie pan, odparł nasz bohater, w latach 70-tych wyrzuciłem 2 kompletne gąsienice z tego pojazdu na złom. Poczułem nieopisany smutek, lecz najgorsze usłyszałem po chwili. Jak rozbieraliśmy starą stodołę, to pod strzechą ukrytych było przeszło 50 szabli ułańskich, które nawet nie były zardzewiałe nie mówiąc o bagnetach… Jest to jeden z momentów kiedy człowiek pragnie cofnąć się w czasie…
Zdobycze 04Gdy nadszedł moment wyjazdu, dziadka olśniło. Z tego niemieckiego to już nic nie ma, ale była jeszcze radziecka ciężarówka z której to jego dziadek wymontował kanapę. Po 5ciu minutach już ją oglądaliśmy 😛
Żegnając się, umówiliśmy kolejną wizytę podczas której zaopiekujemy się golfem i wską której to dumny właściciel, będący sąsiadem dziadka pochwalił się jeszcze jedną wską 4-rką, maluchem ,fiatem 125p itp.

Na odchodne uścisnęliśmy dziadkowi dłoń, a on przyrzekł poszukać jeszcze motoryzacyjnych staroci w swoim obejściu, oraz to, że wypyta sąsiadów o ich zapasy staroci.
Odjeżdżając mieliśmy poczucie dobrze wykonanego zadania, tego że dziadek połamał stereotypy wizji starszych zgorzkniałych ludzi, oraz tego, że uratowaliśmy przed degradacją pozostałości po wspaniałych niegdyś pojazdach, których już z dnia na dzień więcej nie przybędzie.

 

PS  Właśnie przed chwilą okazało się, że kupiona rama od Syreny była zamontowana na „102”, ale oryginalnie pochodziła z Syreny 100, czyli z pierwszego modelu tego auta i zaraz będzie miała już 60 lat. Co najważniejsze jest w doskonałym stanie. Podsumowując, to dużo większy kaliber trafienia niż myśleliśmy, a więc i radość dużo większa.

 

6 komentarzy

  1. DroppedOpa pisze:

    Bardzo fajna historia 🙂 nie ukrywam też mam takowe za sobą – ale fajnie poczytać kogoś historii i poczuć, że Polska wcale nie jest taka do dupy (są tutaj sytuacje, które podbudowują).

  2. Qbass pisze:

    Dokładnie Szymonie tak jak mówisz.W poczekalni już kolejne ciekawe historie.Polecam śledzić blog na bieżąco 🙂

  3. Luz pisze:

    świetna historia z gatunku moich ulubionych! Pisz dalej bo masz ich bez liku 🙂

  4. Qbass pisze:

    Kolejne już niebawem jeżeli Adam nie będzie miał nic przeciwko 😛

  5. Kuwetka pisze:

    Dlaczego miałbym mieć coś przeciwko, wręcz przeciwnie – wychodzę temu na przeciw.

  6. tomasz pisze:

    mam mnóstwo części do syrenki silnik jeszcze ma kąpresje klosze przednie tylne popielniczke układ kierowania kola zamachowe szyby licznik kierownice nagrzewnice itd. jest ktoś zainteresowany…